B.e.s.t. wraca do B/F
maj/100
Po kilku miesiącach wygnania i egzystowania w niezbyt sprzyjających warunkach w budynku SIMPLEX wreszcie odzyskaliśmy dostęp do naszej siedziby! W upalny piątek bestowa ekipa przeprowadzkowa zabrała się za przewożenie redakcyjnych gratów z powrotem do budynku B/F, którego dach ponoć został już wyremontowany i oddany uczelnianym kołom naukowym i organizacjom do użytku.
Ucieszyło nas to tymbardziej, że to, co (delikatnie mówiąc) zalegało na korytarzu w SIMPLEXie wołało o pomstę do nieba i niestety świadczy to bardzo źle o uczelnianych organizacjach studenckich i ich stosunku do wspólnego dobra, jakim były dla nas przez te pare mięsięcy owe dwa wspólne pomieszczenia.
Jak widać na załączonym obrazku porzucone zostały nie tylko kartony i opakowania po różnych paczkach, ale także (o zgrozo!) resztki jedzenia, które rozkładając się roztaczały niewątpliwie niezbyt przyjemny zapach. W świetle tego pragniemy zaznaczyć, że Redakcja NGS B.e.s.t. zostawiła biurko, które użytkowała oraz szafki w stanie takim samym, w jakim je zastała, tj. bez żadnych śmieci i resztek żarcia.
Zbychowiec
Wesole Gwizdki
gru/090
Wesołych Świąt Bożego Narodzenia oraz Szczęśliwego Nowego Roku
życzy Redakcja Niezależnej Gazety Studentów UE Wrocław B.e.s.t.
B.e.s.t. w Poznaniu oczami Zbychowca
gru/090
Jak zwykł mawiać Konfucjusz:
Podróż tysiąca mil zaczyna się od jednego kroku.
W przypadku bestowych wyjazdów podróż zawsze zaczyna się od kroku w stronę Dworca Głównego we Wrocławiu, a konkretnie pod restaurację McDonald’s (ponoć doskonały punkt orientacyjny). Tak też było i tym razem.

Gdy tylko zebraliśmy się do tzw. kupy, ruszyliśmy żwawym krokiem na peron, by tam wsiąść do pociągu pośpiesznego “Hetman”, który zabrał nas do stolicy Wielkopolski. Podróż nie dłużyła się zbytnio dzięki temu, że spędzaliśmy ją w doborowym bestowym towarzystwie!
Pierwszy wieczór pobytu w Poznaniu spędziliśmy pod znakiem planowania dnia następnego (rzecz jasna nad planem miasta)….

….oraz ożywionych dyskusji na kluczowe tematy związane z ludzką egzystencją.

Rano, z nieskrywaną radością, wyruszyliśmy na podbój miasta!

Oczywiście z ważnymi 15-minutowymi biletami poznańskiego Transportu Miejskiego!

<biiip>
Niektórym pogoda wyraźnie dokuczała
. Pomimo to jednak cała bestowa drużyna szła na spotkanie z poznańskimi atrakcjami śmiało!

Trzymaliśmy się oczywiście planu doskonałego Dominiki…

…który zakładał między innymi zobaczenie słynnych poznańskich koziołków (swoją drogą nieco przereklamowanych).

B.e.s.t. – docieramy wszędzie! To hasło realizowaliśmy poprzez wizytę w Starym Browarze!

Skusiliśmy się również na słynny poznański specjał: Marcińskie Rogale (zwane też Marcińskimi Croissantami)

Oczywiście, z uwagi na sezon mikołajkowy, ze wszystkich stron atakowały nas chmary różnych “świętych”.

Poznań okazał się być najpiękniejszy nocą


Więcej zdjęć znajdziesz tutaj
BEST w Poznaniu
gru/098




Choć Poznań nie zachwycił, wyjazd udany.
Nocny panel dyskusyjny mocnym punktem wycieczki
ziajka
Nowy B.e.s.t. na uczelni!
lis/090
Długo oczekiwany przez wygłodniałych świeżej uczelnianej prasy numer listopadowy jest już do wzięcia na terenie kampusu Uniwersytetu Ekonomicznego! Dzielna załoga B.e.s.t.-a zajmowała się wczoraj rozprowadzeniem gazety po uczelni, odnalezienie nowego numeru nie powinno stanowić problemu, oczywiście póki wszystkie numery się nie rozejdą.
Targowisko 2009 przeszło do historii!
paź/091

I tak oto kolejne Targowisko dobiegło końca, można powiedzieć, że zakończyło się sukcesem. Według moich ostrożnych szacunkowych obliczeń w holu parteru budynku Z zgromadziło się około 30 organizacji studenckich i kół naukowych. Było ciasno, duszno, ale jakoś udało nam się utrzymać nasze bestowe pozycje. Cieszy nas duże zainteresowanie naszym stoiskiem, za ciepłe słowa dziękujemy, zapraszamy za rok.
Zbychowiec
Targowisko 2009
paź/090

Taaaak! To już jutro hol na parterze w budynku Z zamieni się w bazar z prawdziwego zdarzenia, na którym swoje oferty będą prezentować przeróżne organizacje studenckie i koła naukowe. Ciekawe jak one wszystkie się zmieszczą. Dzisiaj przygotowywaliśmy miejsce na stendy, wynosiliśmy kanapy, znosiliśmy stoliki. Oczywiście trudno o większą frajdę niż jechać na fotelu w windzie! Ogólnie rzecz biorąc za dużo miejsca w Zetce nie ma. Całe szczęście, że uczelniani działacze są do ciasnoty raczej przyzwyczajeni i nie powinno to im przeszkadzać.
Zbychowiec
Re: Smierc Mezuzie
lip/091
W odpowiedzi na notkę red. Kuby Knolla zamieszczam sprostowanie! Otóż dreadów nie ściąłem, powiedzmy, że zredukowałem ich ilość, co znacząco zwiększa jednak komfort życia w lipcowym upale.
Btw. co to jest mezuza?
Zbychowiec
Smierc Mezuzie!
lip/090
Wiadomość to już nie taka bardzo nowa, ale wciąż świeża i parująca: Zbychu ściął dredy!
Tym samym okładka numeru majowoczerwcowego staje się historycznym zapisem zmian, jakie dokonywały się na głowie Zbychowca z gwałtownością porównywalną do Wiosny Ludów.
Kub
Komiks z tablicy
cze/090
Dziś macie okazję ujrzeć komiks, który dojrzewał (a może i wciąz będzie) na tablicy redakcyjnej, a tyczy się heroicznej walki stoczonej o Wolny Internet (przy czym z prośbą dodatkową o Szybki Internet w pszyszłości). Szczegóły do poczytania w numerze majowo-czerwcowym lub na stronie pośród artykułów pani Lidii. Jeszcze podpowiedź do czwartego okienka (lynk) oraz pierwszego (lynk lynk), nie mówiąc już o ostatnim, który jest oczywisty, no nie?

Kub
