Nowi na scenie gigantów – Skaza

Są twardzi niczym niedogotowany bób, zawzięci jak emerytki w autobusie, głośniejsi niż arsenał wuwuzeli, bardziej mroczni niż bracia Mroczek. W pojedynkę nie stanowią zagrożenia dla życia, ani zdrowia ludzkości, lecz kiedy grają razem to dźwięki z ich głośników zmiatają pojedyncze istnienia z powierzchni naszej planety. O kim mowa? O Skazie – thrash-metalowym zespole z Wrocławia, który z wielkim hukiem wchodzi na scenę profesjonalnych brzmień w swojej kategorii. Udało nam się porozmawiać z ich gitarzystą, chłopakiem z UE – Marcinem Jakubkiem. Czego się od nich dowiedzieliśmy? Przeczytajcie sami.

PIOTR MODRZEJEWSKI: Od jakiegoś czasu gracie razem, ale skąd się znacie?

MARCIN JAKUBEK: Wszyscy chodziliśmy do jednej szkoły. Znamy się z gimnazjum i liceum, ale zespół zaczął działać jak już się rozeszliśmy na studia. Mamy reprezentantów na każdej liczącej się we Wrocku uczelni.

Czy łączy was coś poza muzyką? Czy macie jakieś wspólne pasje? Film, książki?

Tak naprawdę, to jednak głównie muzyka, a każdy z nas interesuje się i studiuje co innego, od historii po matmę, to nasze pasje. Znajdujemy podczas tej bitwy czas żeby trochę ponapierdalać. Poza graniem nie mamy raczej wspólnej pasji, różnimy się od siebie. Może lepiej nie wspominać pod jakimi względami.

Czy macie jakieś swoje ideały, niesiecie przesłanie w Waszych tekstach?2.Skaza,koncert,PaulinaRajewska

Wszystkie teksty, jak na razie, napisałem ja. Starałem się, żeby nie były one o niczym. Są w nich moje własne przemyślenia, wizje, ale ich odbiór pozostawiam do interpretacji słuchaczom.

A Wasze przekonania, poglądy?

Nie różnimy się od siebie bardzo jeśli chodzi o poglądy. Nie ma np. osoby skrajnie konserwatywnej ani skrajnie liberalnej. Żaden z nas nikomu nie narzuca żadnej filozofii. Akceptujemy się innymi. Nie chcemy przekazywać nakazów, nie dajemy odpowiedzi a stawiamy pytania.

Czyli nie jecie kotów i nie oddajecie czci najciemniejszemu z najciemniejszych?

(śmiech) Na pewno nie jest to obowiązkiem…

Co daje wam wspólne granie?

Nie jest to oczywiście przymus, robimy to z własnej woli, poświęcamy czas, pieniądze, daje nam to możliwość rozwoju muzyczno–technicznego, rozwijamy się jako ludzie. Samo to, że gramy koncert przed nieznajomymi poszerza nasze spojrzenia na życie i rozwija.

Matka – muzyka, ojciec…? Na kim się wzorujecie?

Ojciec nieznany. (śmiech)  Ciekawe pytanie. nie mogę mówić za wszystkich, trudno byłoby mi wskazać jakiś element w moim życiu, na który poświęcam równie dużo uwagi, co na granie.

Czyli książki i filmy odpadają?

Oczywiście, że nie. Ja najbardziej lubię czytać fantasy i horrory. Ostatnio dużo czytam Stephena Kinga. W sumie podoba mi się w nim nie aspekt horroru, lecz motywy dramatu społecznego.

W takim razie opowiedz coś strasznego.

Jarek Kaczyński zostaje rektorem UE. (śmiech)

A ojciec muzyczny – twój własny?

No, na pewno nie wyżej wspomniany. (śmiech) Nie należę do osób, które są fanatykami jednego zespołu czy artysty. Tak naprawdę, to się zmienia wraz z upływem czasu. Mogę powiedzieć, ze w tej chwili jestem pod dużym wrażeniem gitarzysty Yngwie Malmsteen’a, ale nie powiem, że jest moim ulubionym, ponieważ za pół roku może nim być ktoś inny.

Od czego zaczynaliście?

Urodziliśmy się i…

Tak tak… potem raczkowanie, mleczaki itd. No a później, jeśli chodzi o zespół?

Zaczynaliśmy jak wszyscy od grania prostych cover’ów – Metallica – jak wszyscy. Trochę z tego zostało do dziś. Wg mnie nic nie daje takiej satysfakcji, jak fajnie zagrany znany utwór, tym bardziej, jeśli komuś się to spodoba, a to jest najważniejsze, żeby słuchacz był zadowolony.

Planujecie przyszłość? 3.Skaza,koncert,PaulinaRajewska

Nie przeprowadziliśmy jeszcze poważnej rozmowy na ten temat. Myślę, że będziemy starali się robić, co możemy. Co się stanie, to się stanie. Będziemy reagować na zmieniającą się rzeczywistość. Ja osobiście z grania w zespole oczekuję konkretnego rozwoju muzyczno-technicznego, doświadczenia, grania koncertów, ale nie mam sprecyzowanych planów.

Czy wasze granie ma jakiś cel? Co chcielibyście osiągnąć?

Na dzień dzisiejszy chcemy nagrać resztę kawałków w przyzwoitej jakości i grać coraz więcej koncertów – coraz lepiej.

Jakie są marzenia metala?

To prawdopodobnie napierdolenie się do nieprzytomności przy swojej ulubionej muzyce.

A nie spełniliście go jeszcze?

Ja za przedstawiciela tej subkultury się nie uważam, więc mam inne marzenia.

A reszta chłopaków?

(śmiech) A to już trzeba by ich zapytać, czego wtedy słuchali. (śmiech)

Jakie masz marzenia, i jako kto, skoro nie metal.

Jako wolny człowiek. Moje marzenia są raczej przyziemne, ale nie chcę o nich opowiadać są zbyt osobiste

Pragniecie sukcesu i sławy czy wolicie pozostać w niszy?

Dziwne jest, kiedy jakiś zespół na siłę chce zostać w podziemiu i nie znajdować więcej odbiorców jego muzyki. Tak mi się wydaje, że jak cos się tworzy, to chce się żeby więcej ludzi to zobaczyło, więc nie należę do tych, którzy każdy przejaw drobnej komercjalizacji uważają za bluźnierstwo. Oczywiście, nie oznacza to, że zagramy muzykę gospel czy cover takiego feel’a. Chociaż… może to nie jest zły pomysł… (śpiewa) „Jak anioła głos…”

(śmiech) Czy na co dzień też jesteście tacy męscy, twardzi i ostrzy? Czy może raczej potulne z was baranki?

Ja jestem bardzo spokojnym człowiekiem, zresztą znasz mnie. Wiec dużo bliżej mi do wspomnianej przez Ciebie baraniny. Chociaż wewnętrznie jest ogień.

(śmiech) Baran na ruszcie… A nie wypalacie się grając?

Myślę, ze wypalamy wszystkie negatywne emocje – nie czekaj to bez sensu- z doświadczenia wiem, 1.Skaza,koncert,PaulinaRajewskaże muzyka którą się lubi i gra to zupełnie inna sprawa niż to, jaką jest się osoba na co dzień. Lubię czasem posłuchać agresywnej muzyki, nie dlatego ze jestem agresywny, ale może dlatego, że właśnie taki nie jestem. Po prostu mi się podoba. Najczęściej muzyka metalowa wymaga dużych umiejętności technicznych, co zawsze mi się podobało i robiło na mnie duże wrażenie.

Plany na najbliższe dni? Koncerty?

Moje plany na najbliższe dni to, oczywiście ponapierdalać.

Sorry, nie wiem, czy nie będę musiał tego ocenzurować.

(śmiech) Nie umiem inaczej odpowiedzieć na takie pytanie, a jeśli chodzi o zespół to 12 grudnia gramy kolejny koncert w klubie Madness. Zapraszamy.

Wszystkich? Czy jakąś konkretną grupę słuchaczy?

(śmiech)… Wszystkich chętnych, nikogo nie dyskryminujemy. Gramy dla dużych i małych.

Chętnych na co?

A co Ci chodzi po głowie?

Chętnych na grę w bierki, słuchanie muzyki, picie, zabawę, rwanie lasek w klubie, rytmiczne machanie łbem ?

Tak. (śmiech)

Wielkie dzięki za wywiad. Mam nadzieje, że będziemy jeszcze mogli porozmawiać, kiedy już więcej osób was pozna, po przeczytaniu tego. No i może pogadamy jeszcze po jakimś koncercie.

zdjęcia: Paulina Rajewska

Dodaj komentarz