Grudzień 2010

Grudzień. Czyli Święta. Czyli wypadałoby złożyć świąteczne życzenia… Niedobrze. Bo czegóż tu życzyć? Zdrowych i spokojnych Świąt? Oklepane. Po co nam spokój? A zdrowie? Będziemy się o nie martwić na starość. O ile dożyjemy. To czego? Zdanej sesji? Bez sensu. Kto uwierzy, że w grudniu myślimy o zaliczeniach? Może lepszego jutra? Tak jakby „dzisiaj” było złe…

„Święta mają coś z bajki /Każdej zimy pisanej od nowa /W oknie puchu kołderka /W każdym sercu iskierka /By ogrzała się noc grudniowa”. I tego właśnie Wam życzę: magicznych Świąt!

5 myśli na temat “Grudzień 2010

Dodaj komentarz