Dlaczego nie chcielibyśmy pojechać Bentleyem dookoła świata

PODRÓŻ DOOKOŁA ŚWIATA BENTLEYEM – DROGA PRZEZ MĘKĘ?

Jak wiadomo podróż dookoła świata jest jakby mekką (nie mylić z męką) dla każdego podróżnika. Prędzej czy później nadejdzie chwila refleksji o tym, że trzeba zrobić coś szalonego w swoim życiu. Taka najbardziej epicka podróż, którą będziemy mogli z dumą przekazywać na rodzinnych spotkaniach, a później swoim dzieciom i wnukom.

Dzięki temu wpisowi chcielibyśmy uprościć niektórym rozważania nad formą transportu podczas tej niezwykłej przygody swojego życia. Jest to niezwykle ważny czynnik, ponieważ właśnie w drodze spędzimy około 40 000 kilometrów, co przełoży się na długie miesiące jazdy. Dlatego kluczowym aspektem będzie pojazd i naszym zdaniem kompletnie nie będzie nadawał się do tego Bentley. Dlaczego?
źródło: http://www.telegraph.co.uk/cars/bentley/

Powód nr 1 – Aura splendoru

Poruszanie się tak wyrafinowanym autem będzie dla nas udręką! Auto będzie roztaczało wokół siebie tak mocną aurę splendoru i majestatu, że w większości krajów spędzimy czas na wspólnym fotografowaniu się z różnymi ludźmi. I niestety to nie my będziemy w centrum uwagi, tylko Bentley! Zabierze on nam tym sposobem cały podziw i nie będziemy mogli się pochwalić tym, że spełniamy swoje marzenie oraz opowiedzieć naszej historii. O nie, całą uwagę pochłonie właśnie Bentley… Wtedy poczujemy się znowu jak na spotkaniach rodzinnych, kiedy to obok nas siedzi sławny/zdolny kuzyn(ka) i nikogo nie interesujemy…

Powód nr 2 – Samowystarczalność

Niestety jest to jeden z punktów które moim zdaniem przeważają za bezsensownością brania Bentleya dookoła świata. Czujesz się w nim bezużyteczny! Wszystko będzie chodziło tak dobrze i gładko, że człowiek będzie miał wrażenie, że to auto samo jeździ. A najgorsze w podróży (i nie tylko) jest odrzucenie… nie dajcie sobie zepsuć podroży swojego życia przez uczucie bycia niepotrzebnym.

Powód nr 3 – Zobowiązania

I tutaj dopiero się zaczyna. Jeżeli swoją podróż rozpoczniemy w wygodnym siedzeniu Bentleya, będzie nam pod górkę już do końca. Możecie wtedy zapomnieć o udawaniu zwykłego człowieka! Przecież osoba w tak drogim aucie nie będzie spać i zatrzymywać się byle gdzie. Wyobrażacie to sobie? Zbliża się noc i gdzieś trzeba się w końcu przespać, wtem znajdujecie przytulny hostelik na uboczu. Gdybyśmy mieli zwykłe auto, dajmy na to Passata, bez problemu możemy sobie stanąć i wynająć pokój bez żadnych przeszkód. Ale gdy mamy Bentleya już nie za bardzo, ponieważ mamy właśnie ZOBOWIĄZANIA. Jeżeli poruszamy się takim autem to musimy nocować w hotelach +5 gwiazdek – inaczej się nie da! Bowiem widok samochodów luksusowych jest tam normalny, jest to dla nich naturalne środowisko do jakiego zostały stworzone i w jakim czują się dobrze. W innych już nie, po prostu szybko zaczynają chorować lub ulegać samodestrukcji (słyszałem o przypadkach gdy auto traciło lusterko lub inne elementy w ramach protestu na regres środowiska).
Dodatkowo nasze kontakty międzyludzkie ulegną znacznym zmianom. Możemy zapomnieć o jakże popularnej frazie „We are turists but no money!„. Proszę Was, w Bentleyu na pewno to nie przejdzie.

Powód nr 4 – Luksus i wygoda

Wygoda jaką zapewnia Bentley na pewno nie przyda nam się w eksploracji świata. Bo powiedzcie mi, jeżeli jedziemy w wygodnym fotelu, czujemy jakbyśmy zamiast kół mieli napęd anty-grawitacyjny a w dodatku klimatyzacja czyni cuda i niezależnie od warunków pogodowych czujemy się idealnie to komu chciałoby się takie miejsce opuszczać?!

Powód nr 5 – Truciciel

Z ekologicznego punktu widzenia staniecie się wandalami środowiska oraz natury, co dla prawdziwego podróżnika będzie strzałem w piętę! Dołożymy bowiem rękę do czegoś co zabija nam coś co daje najwięcej radości – przyrodę!
Już spieszę z wyjaśnieniami. Przy założeniu, że nasza podróż będzie wynosiła ponad 45 000 kilometrów, a nasze niepraktyczne podróżniczo autko będzie konsumować zatrważające 9,5 l/100 km, to będziemy potrzebować aż 4275 litrów benzyny! Łączna produkcja CO2 z takiej ilości paliwa wyniesie prawie 10 ton zaś NOx powstanie około 34 kg. Czy jesteśmy w stanie przyjąć takie brzemię na nasze barki? O ekonomicznej stronie tej inwestycji nie będę pisać. Przecież mamy Bentleya…

Powód nr 6 – Posłaniec fałszywej nadziei

Podróżując dookoła świata Bentleyem możesz nieumyślnie zafundować ludziom dużą dawkę rozczarowania. Większość z nich widząc tak luksusowe auto będzie od razu myśleć, że podróżuje nim jakaś sławna osoba, może polityk lub ktoś powszechnie ceniony. Jakim rozczarowaniem będzie dla nich gdy z auta wynurzy się bloger podróżniczy (w naszym przypadku)? Oczywiście możemy wtedy udawać kogoś innego, jakąś zagraniczną osobistość, ale będzie to porównywalne z przefarbowaniem się rudej osoby… Oszustwo wyższego stopnia, na które większość z nas nigdy by się nie odważyło.
Tak więc nie dość, że stawiamy siebie w niezręcznej sytuacji, to jeszcze sprawiamy zawód innym, niewinnym ludziom.

Powód nr 7 – Czysta zbrodnia

Z czystego rozsądku (nie żeby poprzednie powody nie były rozsądne – bo były) sam pomysł wzięcia takiego pojazdu w podróż dookoła świata powinien podlegać karze. Jeżeli ktoś uruchomi wyobraźnię i zobaczy przed swoimi oczami biednego Bentleya jadącego krętymi, dziurawymi i nieutwardzonymi drogami Wenezueli, Rosji itp. tracącego na każdym z tych odcinków niepowtarzalną część karoserii, która z pewnością wyżywiłaby mieszkańców pobliskiej wioski przez wiele miesięcy, to będzie wiedział jak wielkiego bestialstwa chciałby się dopuścić. Jeżeli zaś stracimy jakąś część, co uniemożliwi nam dalszą jazdę, to kaplica. Nigdzie nie dostaniemy części, a jak jakiś mechanik będzie zarzekał się, że ją ma, to na pewno będzie to część do innego auta. Tylko że ze znaczkiem Bentleya, który prawdopodobnie straciłeś zeszłej nocy… A i tak summa summarum nie będzie dalej działać. Jedyna opcja na rozkraczenie się auta to gdy jesteśmy w Europie daleko-zachodniej lub Chinach/Japonii. Ale tam nie mają na czym się rozpaść tak więc błędne koło.

W przypadku gdy nasz Bentley otrzyma śmiertelny cios, możemy wtedy rozważyć rozsądniejszą formę podróży jaką jest autostop 🙂

Ostatni powód – Bentley

Prawdę mówiąc, jeżeli ktoś kupi sobie Bentleya to podróż dookoła świata może odbyć kiedy zechce. Wystarczy, że okrąży auto. Bo to właśnie Bentley będzie jego światem.
To jak? Ktoś z Was zdecydowałby się na podróż w świat w takim pojazdem?

 

AUTOR: wpis WolnymKrokiem.pl

Dodaj komentarz